FANDOM


Kolejny wyjzad, tym razem do Hong-Kongu. Tam rozpoczniemy pierwsze rozgrywki w eliminacjach! Jeszcze nie wiemy kto będzie naszym przeciwnikiem. Poczułem bardzo silny ból w prawym nadgarstku. Mizernie wyglądałem.

- Ej, Luke! Co ci jest?? - zapytała Mei. Nie odpowiedziałem jej. Miałem zamknięte oczy, a po chwili zemdlałem. Zemdlałem najprawdopodobniej prze te igły nasączone dziwną substancją. Obudziłem się dwie godziny później. Leżałem na wszystkich siedzeniach na samym tyle. Reszta mnie obserwowała. Miałem białą szmarkę zawiązaną na głowie. Była zimna i dawała mi ulgę...

- Umph... - jęknąłem. - Co się stało?

- Zemdlałeś. - oznajmił Ryu.

- C-co? Ja?

- Tak, ty. - powiedział trener. 

- Ale... Czemu boli mnie ręka. W ogóle jej nie czuję... Nie wiem...

- Widocznie musiałeś dostać porządnie tą igłą. - powiedział Dorian i usiadł koło mnie. Ja nie czuję nogi, ale już powoli wszytsko wraca do normy.

- Napewno?

- Taaaaaa... - mruknął Ruekai i poszedł do łazienki.

- Nie wiem czy powinieneś tak zagrać w kolejnym meczu... Jeśli ci to nie przejdzie?

- Ale jak to??? - oburzył się Mati. - Luke to jeden z najlepszych zawodników... On nie może nas opuścić w tym meczu... Mógł na poprzednim, ale nie na tym!!!

- Eh... Mati, spokojnie... Ryu mnie zastąpi.

Ryu kiwnął głową i spojrzał się na Matiego.

- Spokojnie... Nie zawiodę was! - krzyknął Abukara i wstał. - To będzie... To będzie mój pierwszy mecz przy tak dużej publiczności... To będzie coś.

Uśmiechnąłem się i kiwnąłem głową. Położyłem nieruchomą rękę na stoliku i oparłem głowę o siedzenie.

- No coż... Będę wam kibicował...

- Ale nie można tak tego zostawić... Te Jaszczurki muszą za to zapłacić! Mogły narazić twoje życie! - oburzył się Kenji.

- Kenji, daj spokój... Głupi wybryk, jeszcze będziemy nimi podłogi zamiatać...

- Źle się czujesz? - zapytała Mei.

- Trochę mnie głowa boli... i zbiera mi się na wymioty, ale ok, ok...

Nasza menedżerka, trzecioklasistka z naszego liceum Yoshike podała mi gorącą herbatę. Wypiłem ją mimo, że była strasznie gorąca.

- Yaach!! - krzyknąłem sparzając się w język.

- Nie czułeś, że kubek jest gorący??? - zapytała.

- Sory, ale... Ech... Muszę do lodówki przyłożyć język do kostek lodu.

- Nigdzie się stąd nie ruszaj... Albo... Idź na dół i czekaj, gdyby cię coś rozbolało to tam pełno jest różnych tabletek na ból głowy, gardło, herbata miętowa, no i ... WC.

- Jasne, dzięki trenerze.

- A więc tak! - krzyknął trener i wysunął tablicę. - Oto nasz plan na mecz z przeciwnikiem, ja jeszcze nie wiem z kim będziecie grać, ale... Ryu zastąpisz Luke'a w meczu, pozostali będą grać, jak grali na otwarciu... Oto formacja.

Wyszyscy, nawet ja, przyjżeliśmy się formacji. Byliśmy z tego zadowoleni, nawet ja mimo, że nie grałem.

- Ok, Luke. - zwrócił się do mnie Ryu. - Nie zawiodę cię.

Przybiłem mu żółwika lewą ręką i się uśmiechnąłem. Trener wyjaśnił co mamy zrobić i poszedł do Yoshike i pana Shirokawy.


Parę godzin później przejechaliśmy połowę dystansu dzielącego nas do Hongu-Kongu. Byłem zmordowany, więc położyłem się spać i zasnąłem.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki