FANDOM


Siedziałem sam na dziedzińcu pijąc sok z kartonika i czekając na Adiego, Dansę i Matiego. Czekałem przez połowę długiej przerwy, aż w końcu przyszli. Towarzyszyła im blondwłosa dziewczyna, obok której usiadłem na rozpoczęciu roku.

- Siemanko! - krzyknął Dorian i przeskoczył ławkę siadając na nią. - Sory, że długo nas nie było, ale musiałem coś załatwić, a pozostali tak jakoś ze mną poszli.

- Spoko... Wcale się nie nudziłem - powiedziałem patrząc cały czas w drzewo na środku dziedzińca. Nie zwracałem uwagi na przyjaciół, aż Dorian pstryknął palcami tuż przed moim nosem.

- Wooo! Sory, zamyśliłem się! - krzyknąłem. - Myślę nad wyglądem loga, ale już, to... to co tam u was? 

- A spoko... A właśnie, chciałem Ci przedstawić Maję - powiedzał Dansa. - Bogini mówiąc inaczej.

- Haha, bogini... Jestem Mei Tanaki. - powiedziała.

- Jestem Luke... Zaraz... To chyba obok ciebie usiadłem na rozpoczęciu roku, prawda?

- Chyba tak, nie pamiętam, ale w każdym razie, miło mi.

- Mi też. - Uśmiechnąłem się. Mei wydawała się sympatyczna i bardzo miła. Wstałem i rzuciłem z daleka kartonik trafiając go do kosza za pierwszym razem.

- Masz cela. - powiedział Mati.

- No... Coś tam mam... - mruknąłem. Usłyszałem dzwonek na leckję, więc razem z Dorianem pożegnaliśmy pozostałych i udaliśmy się na lekcję. Lekcja biologii była bardzo, bardzo nudna, więc całą przespałem, na szczęście nauczycielka przyłapała mnie na spaniu pod koniec lekcji, więc pewnie pomyślała, że kimnąłem dopiero pod koniec. 

- Na następnej lekcji cię przepytam, Luke. - powiedziała. 

- Ale proszę pani! - wytarłem oczy. - Ja mam dużo pracy z matematyki na jutro i będę pytany jeszcze na chemii, nie jestem w stanie nauczyć się na biologię!!

- Hm... Dam Ci znać po lekcjach... Pomyśle, dobra?

- Dobrze. Do widzenia! - krzyknąłem wychodząc i zatrzaskując za sobą drzwi. Pobiegłem do pana Kazamiego, ale zatrzymał mnie Mati.

- Mam dziewczynę!

- Aha, ok, ok... Mam ważną sprawę do załatwienia, więc spadam, sory, potem przyjdę do was, gratki, nara! 

Nigdzie nie mogłem znaleźć pana Kazamiego, oparłem się o ścianę i rozejrzałem się po korytarzu. Zauważyłem trzecioklasistów, którzy nazywają jakiegoś zielonowłosego chłopaka w okularach od Kox-żula. Nie wiem o co dokładnie chodziło, ale wydawało mi się to dziwne. W końcu jakiś umięśniony palant wyjął niebieską piłkę i rzucił prosto na tzw. Kox-żula, ale ten nie odwracając się złapał piłkę w ręke i wyrzucił ją do kosza. Wszyscy byli zdziwieni. Chłopak nic sobie z tego nie robił i szedł dalej. Trzecioklasiści odeszli, ale ja poszedłem za zielonowłosym chłopakiem.

- Ej! Zaczekaj! - krzyknąłem.

Chłopak odwrócił się i poprawił okulary. W szkiełkach jego okularów widziałem bardzo jasne światło, aż musiałem zakryć oczy.

- Eee... Sorki, że ci przeszkadzam podczas podróży do nieznanej krainy - sucho zażartowałem - ale... widziałem, jak złapałeś piłkę do ręki i rzuciłeś ją do kosza bez spojrzenia na niego. To było... mega!

- Aha. - powiedział niskim głosem chłopak i westchnął. - To nic... Tak jakoś...

- Tak jakoś... To było całkiem niezłe... A czy... A czy chciałbyś dołączyć do reaktywowanej drużyny tego liceum? Jeśli nie to sry...

- Hm... Nie wiem, muszę się zastanowić.

- Ok... Kux-żulu? Nie wiem jak cię inaczej nazywać.

- Kox-żul to tak z przyzwyczajenia. - zaśmiał się Kox-Żul. - Jestem Rex, Rex Inuictus. 

- Rex? Rex! Rzadkie imię.

- Tak jakoś się złożyło. No to ten... Zbliża się dzwonek, a ja jestem na drugim końcu szkoły i muszę przebiegnąć ten sam dystans, to, dam Ci znać. - Rex podał mi rękę i odszedł. Nie zauważyłe kiedy to przybiegła do mnie Mei.

- Chcę wstąpić do drużyny!

Zdziwiłem się. Nie znałem Mei tak długo jak Dans, ale wydawała mi się spoko. Nie wiedziałem czy dobrze gra, i przez chwile się wahałem. 

- O-ok? Muszę się naradzić z Dorianem i panem Kaza...

- Spokojnie, pytałam ich o zgodę, i powiedzieli, że jeśli przejdę testy i będę mogła wystąpić w turnieju, to dołączę i zajmę 5 miejsce w składzie.

- Tak się akurat złożyło, że pewna osoba mogłaby zająć 5 lub rezerwowe miejsce, jeśli Ty nie będziesz mogła dołączyć, ale trzymam za ciebie kciuki! - zacisnąłem kciuki i uśmiechnąłem się. Mei również i odeszła, je pobiegłem za nią, a chwilę później skręciłem w lewo, by wejść do klasy.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki